pogoda
Giżycko od niedawna można nazywać już nie tylko letnią wodniacką stolicą Polski, ale również lotniczym centrum Mazur!
Drugi sierpniowy weekend tego roku, to niezapomniane wrażenia podniebnych akrobacji, które w ramach Mazury AirShow 2010 odbywały się w Giżycku - stolicy Krainy Wielkich Jezior Mazurskich.
Nie mogło być chyba lepszej lokalizacji na organizację podniebnego show jak właśnie w Giżycku, sercu Mazur, których piękno dostrzega cały świat. Kraina Wielkich Jezior Mazurskich jest nominowana w światowym konkursie 7. Cudów Natury („New 7 Wonders of Nature“). Pokonując 261. miejsc na całym świecie, Mazury jako jedyny przedstawiciel Polski, dostały się do finału tego prestiżowego plebiscytu i grona 28. najpiękniejszych miejsc na Ziemi, wśród których m.in. Amazonka, Wyspy Galapagos, Malediwy, czy Kilimandżaro. Teraz walczymy o wejście do ścisłej 7!
Tak więc w Giżycku, nad najpiękniejszymi na świecie mazurskimi jeziorami, odbywało się jedno z najważniejszych wydarzeń tego lata. Nigdzie indziej nie połączono żywiołów, wody, powietrza i lądu, nigdzie indziej nie można było podziwiać podniebnych akrobacji właśnie nad wodą. W Giżycku pokazy lotnicze odbywały się nad jeziorem Niegocin, które było naturalną sceną lotniczych akrobacji.
A ‘na scenie i przed sceną’ wielotysięczna widownia! Zarówno plażowicze, turyści i mieszkańcy na plaży miejskiej, jak i żeglujący po Niegocinie wodniacy, mogli podziwiać dwudniowe lotnicze atrakcje.
Mazury AirShow to nowa odsłona jednej z największych imprez lotniczych w Polsce, znanej dotychczas pod nazwą Festyn Lotniczy Mazury. Impreza odbywała się corocznie od 1999 roku, gromadząc liczną publiczność, rozmiłowaną w podniebnych ewolucjach. W 2009 roku po raz pierwszy pokazy zorganizowano również w Giżycku.
Na mazurskiej imprezie od zawsze goszczą najlepsi piloci - Mistrzowie Polski i Świata, zespoły pokazowe i indywidualni akrobaci. Podziwiać można najnowocześniejsze samoloty ale i zabytkowe konstrukcje, nawet z początków XX wieku.
Tegoroczne wyczyny akrobatów wzbudzały ogromny zachwyt, zdumienie, podziw i jednocześnie wielki szacunek.
Czeska grupa The Flying Bulls, której liderem ti pilotem prowadzącym jest kobieta Radka Machova, po raz kolejny udowodniła, że jest jedną z najlepszych na świecie. Na niezwykle zwinnymi i szybkim dwupłatowcu Christen Eagle II, nad taflą giżyckiego jeziora podniebnych cudów dokonywał Marek Szufa. Litewskim akcentem byli słynący z nieprzeciętnej precyzji, piloci z Kauno Aeroklubas. Wydarzeniem samym w sobie była obecność prawdziwej królowej niebios, dostojnej Dakoty DC-3. Legendarny amerykański samolot transportowy podczas pokazów honorowo „oprowadzały” dwie maszyny typu Jak-52, co jeszcze bardziej potęgowało wrażenia. Zainteresowaniem cieszyły się również wodnosamoloty i tu wspomnieć należy o niesamowitej Cessnie 172. W giżyckich pokazach nie zabrakło też Piper Cub, Curtiss Jenny, Zlina 143 i PZL M-18 Dromadera, który ku zaskoczeniu widzów zrzucił do jeziora Niegocin półtorej tony wodyJ By z bliska przyjrzeć się maszynom, można było udać się na pobliskie lotnisko Mazury Residence, które funkcjonuje od 2007 jako mazurski element turystyki lotniczej.
Pokazy komentował Tadeusz Sznuk, dziennikarz radiowy i telewizyjny, prezenter telewizyjny, jeden z najlepszych lektorów w Polsce, prowadzący teleturniej „Jeden z dziesięciu” w TVP1, komentator pokazów lotniczych, pilot samolotów i helikopterów.
Podczas imprezy można było spotkać się z kosmonautą gen. Mirosławem Hermaszewskim, który podpisywał podobnie jak w roku ubiegłym, swoją książkę.
Od tego roku gospodarzem przedsięwzięcia jest Giżycko, które wraz z organizatorem - Aeroklubem Krainy Jezior, już dziś zaprasza wszystkich miłośników lotnictwa na kolejną edycję Mazury AirShow!