strona startowa ulubione
wybierz język wersja językowa plwersja językowa enwersja językowa dewersja językowa ruwersja językowa frwersja językowa lt
dla niepelnosprawnych - informacje
poniedziałek, 16 lipca 2018   pogoda
media

Milenium Świętego Brunona

Giżycka tradycja św. Brunona

Gorliwym propagatorem legendy o śmierci Brunona nad Niegocinem był giżycki pastor Ernst Trincker (zm. 1932). Zapewne od niego wyszła też inicjatywa, by upamiętnić jego męczeństwo postawieniem krzyża na wzór krzyża z Tenkitten dla św. Wojciecha. Dlaczego wybrano właśnie wzgórze Tafelberg (Wzgórze św. Brunona) dokładnie nie wiadomo, można jednak domyślać się, że ze względu na jego atrakcyjne położenie. Uroczystości odsłonięcia krzyża odbyły się 30 października 1910 r. Nadano im niezwykle podniosły patriotyczno-religijny charakter, do udziału zaproszono wielu znakomitych gości. „Wśród bicia dzwonów i dęcia w trąby wyruszył uroczysty pochód” – jak pisał E. Trincker w swojej kronice (1912).

 

Wyświęcenia krzyża dokonał osobiście wspomniany pastor. Na krzyżu umieszczono przesadnie nacjonalistyczny napis: „Dzielnemu niemieckiemu misjonarzowi, który jako pionier na Mazurach zginął wraz z 18 towarzyszami 9 marca 1009 roku za Chrystusa i Jego królestwo śmiercią męczeńską, szlachetnemu Brunonowi z Kwerfurtu ku uczczeniu pamięci. Kościół ewangelicki Giżycka 1910”.

 

Od tego czasu wzgórze stało się jednym z najbardziej ulubionych miejsc spacerowych mieszkańców miasta, tutaj też spotykały się całe rodziny podczas niedzielnego wypoczynku, stąd można było podziwiać piękną panoramę miasta. Wzgórze Brunona stało się również atrakcyjnym miejscem dla coraz liczniejszych turystów. Obecnie powoli przywraca się jego dawne znaczenie, również w wymiarze religijnym.

 

Nieco wcześniej, bo już 17 listopada 1909 r., Brunonowi poświęcono też wybudowaną w Giżycku w latach 1907-1909 niewielką kaplicę katolicką (przy ul 1 Maja 22). Uroczyście konsekrował ją dziekan z Reszla ks. Paweł Romahn. W okresie międzywojennym ta niewielka kaplica przestała być wystarczająca dla rozrastającej się (głównie dzięki wojskowym) parafii katolickiej. Już w 1926 r. erygowano w Giżycku parafię pod wezwaniem św. Brunona, a jej proboszcz ks. Severin Quint podjął starania budowy nowego kościoła (przy ul. Pionierskiej). Powstał on według planów znanego architekta Martina Webera z Frankfurtu nad Menem. Kamień węgielny położono w sierpniu 1936 r., a konsekracji dokonał biskup warmiński Maksymilian Kaller w czerwcu 1938 r. Kościół otrzymał podwójna nazwę św. Brunona i Pamięci (St.-Bruno-Gedächtniskirche). Drugi człon miał upamiętnić Niemców poległych na wschodzie w czasie pierwszej wojny światowej. Zresztą kościół był przesiąknięty symboliką wojenną: kształt wieży, miecze na tarczy zegara, monumentalna płaskorzeźba nad wejściem do kościoła ukazująca św. Brunona po środku, po jego lewej stronie brata-rycerza krzyżackiego, zaś po prawej współczesnego żołnierza niemieckiego z karabinem (autorstwa Leo Landmanna z Gdańska). Pierwszą mszę poprowadził biskup polowy WehrmachtuFranz Justus Rarkowski, wcześniej w latach 1910-1914 administrator kaplicy św. Brunona. Kaplicę zaś w 1937 r. sprzedano chrześcijanom baptystom, do których należy także obecnie.

 

Po drugiej wojnie światowej kościół katolicki przy ul. Pionierskiej został podniesiony do rangi Sanktuarium Diecezjalnego św. Brunona (1994 r.). Z frontonu na życzenie wiernych zniknęła dawna wojenna symbolika, wpierw zastąpiono ją drewnianym krzyżem. Potem w 1973 r. powstał projekt Z. Konarzewskiego mozaiki ukazującej św. Brunona w otoczeniu wojów pruskich. Ukończono ją w 1975 r. Na szczycie frontonu znajdujemy litery S(anctus) B(runon). We wnętrzu świątyni znajduje się nadto duży obraz przedstawiający św. Brunona w stroju pontyfikalnym na tle jeziora. Obraz ten zdobił już dawną kaplicę, autor pozostaje nieznany. Za ukoronowanie wszystkich dotychczasowych działań upamiętniających św. Brunona można przyjąć uznanie go za patrona miasta w 1999 r. przez radę miasta Giżycka.

 

W obronie legendy

Właśnie mija wiek od czasu powstania hipotezy o śmierci Brunona w Giżycku. Nie ma ona co prawda uzasadnienia w świetle badań naukowych, ale narosła wokół niej już spora tradycja. Legenda żyje własnym życiem i należy ją pielęgnować. Któż wierzy dzisiaj w smoka wawelskiego w Krakowie, ale przecież nikt nie zwalcza opowieści o nim. Ba, nawet pojawiają się poważne rozprawy naukowe, których autorzy próbują uzasadnić historyczne elementy w tej legendzie. Kto wie, czy przyszłość nie przyniesie jednak jakichś giżyckich wątków do misji Brunona?

 

autor: dr Grzegorz Białuński

Gizycko.pl - Urząd Miejski w Giżycku. Wszelkie prawa zastrzeżone (c) 2007.
RSS