2025-12-11
Jakub Czetyrbok i Wojciech Piotrowski Z flagą Giżycka przez Afrykę
Dwóch przyjaciół z Giżycka podzieliło się z nami relacją ze swoich ostatnich podróży po Afryce. To nie były zwykłe, katalogowe wyjazdy wykupione w biurze podróży.
Mieszkańcy Giżycka – Jakub Czetyrbok i Wojciech Piotrowski – wyruszali na własną rękę: pieszo, na rowerach, lokalnym, zatłoczonym transportem i zawsze z flagą Giżycka w dłoniach. Ostatnio, w listopadzie, przemierzali rowerami Saharę. Wcześniej, wiosną 2025, odwiedzili 5 krajów zachodniego wybrzeża. Ich wyprawy to przykład ogromnej pasji, uporu i kreatywności. To historie, którymi miasto naprawdę lubi się chwalić – bo pokazują odwagę, ciekawość świata i niezwykłą energię ludzi stąd.
- Na rowerach zakupionych w Giżycku za 200 zł przejechaliśmy ponad 1000 kilometrów przemierzając Saharę. Podczas naszej wyprawy odbyliśmy przejazd legendarnym mauretańskim pociągiem Iron train. Odwiedziliśmy święte muzułmańskie miasta chinguetti i Ouadanne. Największą trudnością wyprawy, były ogromne odległości między miastami oraz wysokie temperatury Sahary.
Wyprawa trwała miesiąc, nasze rowery finalnie zostawiliśmy w Mauretanii, wręczając je dobrym ludziom, których spotkaliśmy na naszej trasie.
Mauretanię zapamiętamy jako kraj z olbrzymią gościnnością mieszańców, zapierającymi dech w piersiach krajobrazami oraz stadami wielbłądów przecinających nasze drogi - relacjonuje Jakub Czetyrbok.
To nie pierwsza wyprawa podróżników do Zachodniej Afryki. Wiosną tego roku reprezentowali Giżycko na trasie Sierra Leone- Gwinea- Gwinea Bissau- Gambia- Senegal.
- W kwietniu tego roku, podczas miesięcznej podróży przemierzyliśmy 5 krajów zachodniego wybrzeża w tym: Sierra Leone, Gwinee, Gwinee-Bissau, Gambie oraz Senegal. Przemieszczaliśmy się wtedy lokalnym transportem, czyli zatłoczonymi busami lub upakowanymi do granic możliwości shared-taxi. Podczas naszej podróży poznaliśmy wiele lokalnych plemion oraz wspaniałych ludzi, którzy z chęcią pokazywali nam swoje zwyczaje oraz kulturę. Podroż z małym plecakiem i namiotem a także długie trekkingi pozwoliły nam na docieranie do najbardziej dziewiczych i odległych miejsc. Nasza trasa liczyła łącznie ok 2000 tysiące kilometrów. Była to podróż, dzięki której mogliśmy poznać część zupełnie innego świata, znacznie różniącego się od realiów w Europie oraz Polsce – dodaje Wojtek Piotrowski.

Fot. z zasobów podróżników.
Jeśli chcesz podzielić się swoim osiągnięciem, podróżą, historią, na łamach portalu gizycko.pl, napisz do nas. Adres kontaktowy: promocja@gizycko.pl.
