strona startowa ulubione
wybierz język wersja językowa plwersja językowa enwersja językowa dewersja językowa ruwersja językowa frwersja językowa lt
dla niepelnosprawnych - informacje
poniedziałek, 27 maja 2019   pogoda

Aktualności

Mateusz Bystrzycki jednym z finalistów akcji "Zwykły Bohater"

05 grudnia 2011
dodał(a): UM Małgorzata Kulas-Szyrmer

UWAGA! INFORMACJA Z OSTATNIEJ CHWILI!
Mateusz Bystrzycki zwyciężył w swojej kategorii i otrzymał tytuł "Zwyklego Bohatera" oraz jedną z trzech nagród głównych!

 

 
ZWYKŁY BOHATER TO WYJĄTKOWA AKCJA PROWADZONA PRZEZ BANK BPH WSPÓLNIE Z TVN ORAZ ONET.

 

SPOŚRÓD WSZYSTKICH NADESŁANYCH ZGŁOSZEŃ, PONAD 1700  HISTORII O OSOBACH, KTÓRE ZACHOWAŁY SIĘ UCZCIWIE, FAIR, BĄDŹ WYKAZAŁY SIĘ ODWAGĄ I SPONTANICZNĄ CHĘCIĄ NIESIENIA POMOCY, JURY WYBRAŁO 9 FINALISTÓW! Wśród grona, które wybierało finałowe historie była  Bożena Walter, Szymon Hołownia, Lidia Maćkowska, Henryka Krzywonos oraz Ewa Drzyzga. Teraz wszystko zależy od nas!

 

Mateusz Bystrzycki walczy o nasze głosy w kategorii ZACHOWANIE BOHATERSKIE. Podczas finałowej gali w Teatrze Narodowym w Warszawie 5 grudnia o godz. 20.00, transmitowanej na żywo na antenie TVN, nagrodzonych zostanie 3 Zwykłych Bohaterów. Każdy z nich otrzyma nagrodę główną 200.000 złotych raz tytuł Zwykłego Bohatera. Głosowanie nadal trwa. Zagłosujmy więc na Mateusza Bystrzyckiego!


Wyślij SMS o treści 6 pod nr 7122

(Koszt 1,23 zł z vat)

Dochód z smsów zostanie przekazany na Fundację TVN „Nie jesteś sam”

 

Oddaj swój głos na Mateusza Bystrzyckiego:)

 

Mateusz Bystrzycki s siostrą Urszulą Melnik,

która dokonała zgłoszenia kandydatury brata do akcji fot. gizycko.wm.pl

 

 

OTO HISTORIA Z UDZIAŁEM "ZWYKŁEGO BOHATERA" Z GIŻYCKA

 

Mateusz Bystrzycki wskoczył do lodowatej wody i uratował dwie kobiety, wyciągając je z tonącego auta.

 

Pod koniec listopada 2010 roku Mateusz Bystrzycki przejeżdżając przez most nad Kanałem Łuczańskimw Giżycku zauważył tonący w nim samochód. Mateusz, jako jedyny z tłumu zgromadzonego na brzegu, bez wahania wskoczył do lodowatej wody.

 

W tonącym samochodzie znajdowały się dwie kobiety, które nie były w stanie się z niego wydostać. Po dłuższej chwili młodemu mężczyźnie udało się w końcu otworzyć drzwi i uratować przerażone kobiety.

 

Po chwili przyjechała karetka pogotowia i wszyscy troje zostali zabrani do szpitala. Tylko dzięki odwadze Mateusza kobietom nic się nie stało.

 

W akcji z udziałem Mateusza Bystrzyckiego pomagali również trzej inni panowie: Paweł Zabora, Andrzej Konopko i Sylwestr Jabłoński. Dzięki bohaterskiej postawie przypadkowych przechodniów, którzy pomogli matce i córce wydostać się  z zatopionego samochodu i dopłynąć do brzegu, całe zdarzenie nie skończyło się tragicznie. Giżycko jest dumne, że ma takich mieszkańców!

 

 

Zgłoszenia dokonała siostra „Bohatera z Giżycka” Urszula Melnik
(oryginalna treść zgłoszenia):

 

Wszystko wydarzyło się 30 listopada 2010. Mroźny wtorkowy poranek niczym się nie różnił od pozostałych poranków. Mój brat, mateusz bystrzycki, jechał do wku w Giżycku na rozmowę w sprawie pracy, jednak przejeżdżając mostem obrotowym przez kanał Łuczański zauważył tłum, poczuł że musi się zatrzymać. To co zobaczył dało mu tylko jedno do myślenia, wskoczyć do wody i uratować osoby, które znajdowały się w tonącym samochodzie. Tłum gapiów tylko stał i patrzył jak samochód dryfuje, nikt się odważył skoczyć.

 

Jednak mój brat dokonał tego. Skoczył. Nie sądził, że woda jest tak zimna, poczuł ucisk w płucach, ale w głowie miał tylko jedno "do przodu, tylko się nie zatrzymuj". Nie myśląc o zagrożeniu swojego życia mocował się z zamkniętymi drzwiami, sprawa była trudna, ponieważ samochód był już prawie cały pod wodą.

 

Każda sekunda zagrażała życiu mateusza oraz kobietom. Jednak udało się, drzwi się otworzyły. Wszyscy wypłynęli na brzeg. Po chwili przyjechała karetka pogotowia i wraz z uratowanymi kobietami mateusz został zabrany do szpitalnego oddział ratunkowego. Po paru godzinach wszyscy zostali wypisani do domu. Żadnej z osób uczestniczących w wypadku i prowadzących akcję ratowniczą nic się nie stało. 
rodzice i ja gdy się dowiedzieliśmy o całej sytuacji przestraszyliśmy się czy nic się nie stało dla mateusza. Wszystko skończyło się szczęśliwie.

 

Mateusz został nagrodzony za swój wyczyn, spotkało go wiele życzliwości ze strony obcych mu ludzi. Rodzice pękają z dumy, że to co nam wpajali przez całe zycie, że należy pomagać drugiej osobie bez względu na wszystko, nie poszło na marne. Jestem dumna , że mam takiego brata. Uważam, że jest to wielki wyczyn na miarę zwykłego bohatera.

 

źródło: www.zwyklybohater.pl

-
Gizycko.pl - Urząd Miejski w Giżycku. Wszelkie prawa zastrzeżone (c) 2007.
RSS